Forum gropa.pl Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 giewont zima Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
rozul
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 9:40 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

hej, pytanie czy byl ktos z was na giewoncie zima bedzie nie na miejscu:) wiec zapytam sie odrazu czy moglibyscie jakis wskazowek zapodac? odnosnie tego czy jest sens tam wylazic:) no jak wyglada droga do gory. czy trzeba np isc z lina, lonza?

za wszelkie info z gory dzieki!

pozdr
Kosówka
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 9:50 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

nie na miejscu będzie jeśli tam pójdziesz!
Koniu
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 10:12 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Zima to właściwie jedyna sensowna pora żeby sobie w ogóle tą górką zawracać głowę(turystycznie), tylko teraz to chyba lepiej tam nie iść ze względu na zagrożenie lawinowe i słaba pogodę, w ładnej pogodzie i dobrych warunkach śniegowych można tam wyjść bez problemu
Aron
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 13:54 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Rozul, jakbyś się wybierał daj znać na priva, też bym chętnie udał się tam właśnie zimą. Parę lat temu obiecałem sobie, że w porze letnio-wakacyjno-adidasowo-bezgłowej moja noga tam nie postanie.



Pozdrawiam,

Aron
Elizka
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 14:09 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

... a jakbyście wrócili to dajcie znać jak było; będę wdzięczna niezmiernie Smile

Pozdrawiam ciepło, ELinda
rozul
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 15:13 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

no ja zdaje sobie sprawe ze nie w takich warunkach jakie teraz panuaj w gorach. ale np przy dobrej pogodzie! jaki sprzet czeba miec ze soba? o to mi glownie chodzilo
Koniu
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 16:14 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Raki, kijki, czekan nie koniecznie chyba że pokrywa śnieżna jest bardzo zmrożona i twarda, ogólnie turystycznym szlakiem nie ma żadnych problemów, chyba że tak jak teraz przy IV stopniu zagrożenia lawinowego
rozul
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 17:00 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

wlasnie sie zastanawialem czy tylko tyle, czy np lonze zabrac, albo lineSmile
Koniu
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 18:11 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lonże z karabinkiem można wziąść żeby się do łańcychów przypiąć jak nie będą akurat pod śniegiem, line nie ma po co, chyba żeby dodatkowe obciążenie brać dla kondycji Smile
Aron
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 18:15 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Pytanie, może dla niektórych banalne, w mniemaniu moim dla własnego bezpieczeństwa ważne. Które miejsca na szlaku niebieskim uważacie za szczególnie niebezpieczne? Gdzie trzeba zwrócić baczniejszą uwagę?

PS. Nie idę tam dziś ani jutro - żeby już nikt się nie dziwił :/
Wesoły
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 19:41 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Ja znam kolesia który ostro jechał z tej górki więc może lepiej mieć czekan. Uraz miał taki że bał się wejsc na babią ze mną w lutym. Bo się śnieg świecił i był 2 milimetrowy lód czasami.
Maciek
Gość





PostWysłany: 25 Lis 2004 21:27 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Bylem dokladnie 27 grudnia 1979 bez zadnego sprzetu. Snieg byl dobry,pewny,wiec nie bylo zadnych problemow. Ze szczytu widok na "morze mgieł"...
Tomasz
Gość





PostWysłany: 26 Lis 2004 21:00 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Problem w tym, że ,,warunki zimowe'' to bardzo nieprecyzyjne określenie. Często zimą warunki pogodowe i śniegowe są tak dobre, że idzie się łatwiej i bezpieczniej niż niejednego dnia latem (a śnieżyce i oblodzenia i w sierpniu się zdarzają). Np. 1 listopada tego roku przeszedłem od Zawratu do Koziego Wierchu i nigdy latem nie maiłem tak dobrych warunków pogodowych (Słońce, +15 stopni, sucha skała, brak wiatru, całkowity brak turystów). Wszystko więc zależy od warunków podczas wycieczki. W wiele zimowych dni żaden specjalny sprzęt nie będzie Ci potrzebny. Może być jednak tak (szczególnie wiosną), że będzie naprawdę ślisko i wówczas raki mogą być bardzo pomocne. Czekan raczej mniej przydatny.



Najprościej wyjść na Giewont z doliny Kondratowej szlakiem od schroniska przez Piekło i przeł. Kondratową. Zejście tą samą drogą, choć można też dla urozmaicenia schodzić żlebem do Małej Łąki (musi być stabilny śnieg). Szlak spod samego Giewontu przez Grzybowiec odpada i nawet o nim zimą nie myśl.



Od schroniska szlak letni wtrawersowuje w stoki Giewontu. Zimą ten wariant też jest zwykle przedeptany, choć w razie zagrożenia lawinowego (2 stopień i wyżej) lepiej jest iść dnem doliny w kierunku - jak to ostatnio ładnie się tu na forum mówiło - nawiązującym do letniego przebiegu szlaku na przełęcz pod Kopą Kondracką. Następnie skręcasz w prawo i wchodzisz dnem bocznej dolinki, zwanej Piekłem, pod stok spadający z przełęczy Kondratowej. Stok z początku nie jest zbyt stromy, lecz i tak lepiej trzymać się jego prawej strony idąc wzdłuż kosówek. Ten odcinek aż po przełęcz Kondratową może być niebezpieczny lawinowo. Przed wyruszeniem na wycieczkę zapytaj w schronisku TOPR-owca jak wygląda tam sytuacja. Zwykle jest OK, choć wiosną bywa, że szlak ten jest nawet zamykany ze względu na zagrożenie. Podejście, szczególnie w miękkim śniegu jest łatwe i wygodne. Wydeptana ścieżka prowadzi zwykle wprost do góry, a nie tak, jak letni szlak - zakosami. Nachylenie stoku nie przekracza 20 stopni, więc idzie się bardzo wygodnie. Jakieś 200 m od przełęczy osiągasz niewelkie wypłaszczenie, za którym stok nagle robi się znacznie stromszy (do 45 stopni). Zwykle ludzie idą prosto do góry, choć w trudniejszych warunkach, gdy śnieg jest twardy i śliski lepiej pójść po trasie letniego szlaku: od tego wypłaszczenia ostro w prawo i pod stok Giewontu. Następnie trawersujesz ten stok i łukiem wychodzisz na przełęcz. Ten wariant jest szczególnie dobry przy zejściu, jeżeli boisz się zsunięcia po śniegu. Po osiągnięciu przełęczy Kondratowej przynajmniej lawinowo jesteś bezpieczny Smile



Skieruj się w stronę Giewontu. Po chwili widok na niego zostanie przesłonięty przez niewielkie wypiętrzenie (zwane Kondracką Kopką). Gdyby nie było przedeptane i gdybyś nie pamiętał z lata przebiegu szlaku, to po prostu wytrawersuj Kopkę po prawej stronie. Po chwili wyjdziesz na spory płaski teren (przełęcz Kondracką Wyżnią). Po stoku, którego nachylenie nie przekracza 30 stopni i który bardzo rzadko może sprawiać jakieś kłopoty dojdziesz do kopuły szczytowej Giewontu. Szlak podejściowy na szczyt biegnie po stoku o wystawie południowo-wschodniej i zwykle śnieg jest na nim wytopiony, więc poza niewielkimi oblodzeniami skała jest sucha i nie przedstawia problemów. To jest jednak miejsce, które może być niebezpieczne ze względu na możliwość poślizgnięcia się. Ekspozycji nie ma (tj. nie widać przepaści pod stopami i nie polecisz kilkaset metrów w dół), więc może to dawać złudne poczucie bezpieczeństwa, jednak tu trzeba uważać. Raki są o tyle nieprzydatne, że zwykle idzie się po odsłoniętej, jednak oblodzonej skale (bywają warunki w których jest tam masa śniegu, ale wystarczy 2-3 dni słońca i to się wszystko wytapia).



Wchodzi się na spory blok skalny (łatwo) i przytrzymując łańcucha dochodzi się w lewo do zakrętu. Od zakrętu idzie się krótki kawałek stromo w górę (dosłownie kilka metrów), niewielkie wypłaszczenie dla złapania oddechu i finał w postaci krótkiej, lecz dość stromej rynienki ubezpieczanej łańcuchem. W razie oblodzeń jest to dosłownie 5 minut strachu i jesteś na szczycie. Wielokrotnie wychodziłem na Giewont zimą bez raków (kilka razy miałem je nawet w plecaku, ale uznałem, że nie są potrzebne), więc tych łańcuchów nie trzeba się bać.



Zejście sugerowałbym szlakiem podejściowym, tj. po śladach. Mimo, że owa rynienka na koniec jest dosyć stroma, to nawet po lodzie schodzi się dobrze (sporo występów skalnych, których można się przytrzymać, łańcuch). Ten wariant szybko (w kilka minut) sprowadza do postawy kopuły w połogi i bezpieczny śnieg. Wariant letni zejściowy jest dłuższy i mimo, że nie posiada tak stromych miejsc, to jest bardziej uciążliwy (pochyła płyta, którą trudno pokonać w razie oblodzenia itp.)



Powrót możesz zaplanować po śladach lub w razie dobrych warunków żlebem do Małej Łąki. To zejście jest równie łatwe, jednak z powodu schodzenia żlebem może być niebezpieczne lawinowo.



Pamiętaj, że bywają warunki trudne i że wówczas trzeba sobie ,,odpuścić''. Ja wiele już razy zawracałem w Piekle, bo uznałem, że stok mnie przerasta i nie jestem tanie nawet wyjść na przeł. Kondracką. A innym razem znowóż wychodziem bez problemu.



Napisałem, co wiedziałem. Mam nadzieję, że się przyda.



rozul
Gość





PostWysłany: 26 Lis 2004 21:45 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

.........

serdeczne dzieki!Smile o to mi chodzilo:) wiem ze wszystko zalezy od war sniegowo-lodowych itp. ale mimo wszsytko lepiej uslyszec relacje kogos kto tam jzu byl w zimie. jeszcze raz dzieki! jak co to bede jeszcze pytal:)

pozdr
Pedro
Gość





PostWysłany: 30 Lis 2004 15:09 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Witam,

Dzięki Tomasz za bardzo rzeczowe przedstawienie sprawy. Oby więcej tak wartościowych porad na forum!

Pozdro

Pedro
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)